Ile razy w tygodniu ćwiczyć?

To jedno z najczęstszych pytań, które słyszę jako trener personalny: „Ile razy w tygodniu mam ćwiczyć, żeby to miało sens?”. I zawsze w tym miejscu widzę pewne oczekiwanie, że istnieje jedna liczba, która będzie dobra dla każdego organizmu. Taki uniwersalny przepis, który można po prostu zastosować i temat jest zamknięty.

To nie działa w ten sposób. 

Odpowiem słynnym: To zależy. Ale zaraz wyjaśnię, od czego i podam konkrety. Bo ten temat jest dużo bardziej złożony, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.

Styl życia to punkt wyjścia

Najważniejszym czynnikiem, który determinuje liczbę treningów w tygodniu, jest styl życia. I kiedy mówię styl życia, nie chodzi mi tylko o to, ile masz wolnego czasu, ale o całokształt Twojej codzienności. Chodzi o pracę, obowiązki rodzinne, poziom zmęczenia, a nawet to, jak wygląda Twoja regeneracja.

Zgoła inaczej wygląda plan osoby, która pracuje fizycznie i wraca do domu zmęczona, inaczej osoby siedzącej przy biurku przez 10 godzin, a jeszcze inaczej kogoś, kto ma nieregularny grafik i może trenować praktycznie o dowolnej porze dnia.

I tu jest bardzo ważna rzecz. Nie chodzi tylko o to, czy znajdziesz czas na trening, ale czy będziesz w stanie go utrzymać regularnie przez dłuższy okres. Bo pojedynczy tydzień zawsze da się dopiąć, ale prawdziwe efekty wynikają z konsekwencji, a nie z jednorazowego zrywu.

Cel ma znaczenie, ale musi pasować do Twojej codzienności

Drugim ważnym elementem jest cel treningowy. To nie jest tak, że jeśli trenujesz raz w tygodniu, to nie osiągniesz efektów. Osiągniesz. Po prostu droga będzie dłuższa, a postęp wolniejszy. I to jest bardzo ważne, bo wiele osób myśli zero-jedynkowo, czyli albo robię wszystko idealnie, albo nie ma sensu zaczynać.

A prawda jest zupełnie inna.

Każda regularna aktywność daje efekt. Czasem szybciej, czasem wolniej. I często powtarzam podopiecznym prostą zasadę, czyli cokolwiek więcej niż nic, jest lepsze niż nic.

Bo 1 trening w tygodniu z dobrze poukładanym planem i sensowną dietą nadal prowadzi do zmiany. Tak samo jak 2 treningi czy 3 treningi. Różnica polega głównie na tempie tej zmiany, a nie na tym, czy ona w ogóle nastąpi.

Dlaczego najczęściej wybiera się dwa treningi w tygodniu?

Z mojego doświadczenia wynika, że większość osób najlepiej funkcjonuje przy dwóch treningach w tygodniu. To bardzo naturalny kompromis pomiędzy tym, ile naprawdę można zrobić, a tym, ile potrzeba, żeby organizm zaczął się zmieniać w zauważalny sposób.

Dwa treningi tygodniowo utrzymują regularność i jednocześnie dają już wystarczający bodziec, żeby pracować nad sylwetką, siłą i ogólną sprawnością.

Co ciekawe, taka częstotliwość wpisuje się również w zalecenia WHO dotyczące aktywności fizycznej dla zdrowia, które podkreślają znaczenie regularnego ruchu w skali tygodnia.

Co dają dwa treningi tygodniowo?

Wbrew pozorom to naprawdę dużo, jeśli trening jest dobrze zaplanowany. Przy dwóch sesjach w tygodniu można spokojnie pracować nad całym ciałem. Da się rozwijać siłę, poprawiać technikę i jednocześnie kontrolować regenerację. Pod warunkiem że trening nie jest przypadkowy, tylko rozsądnie zaplanowany. 

W wielu przypadkach świadomym wyborem jest skorzystanie z usług trenera personalnego. Dzięki temu kontrola techniki, dopasowanie obciążeń, korekta błędów i obserwacja tego, jak organizm reaguje na wysiłek są znacznie prostsze.

Czy poziom wyjściowy ma znaczenie?

Często pojawia się przekonanie, że osoby początkujące powinny trenować mniej, a bardziej zaawansowane więcej. W pewnym sensie jest w tym trochę prawdy, ale nie jest to reguła, którą można stosować ot tak.

Każdy trening można dopasować do danej sytuacji. Nie ma znaczenia, czy ktoś dopiero zaczyna, czy trenuje od lat – zawsze można zmienić intensywność, objętość, tempo czy zakres ruchu. Czynników, które możemy modyfikować i dopasowywać jest naprawdę wiele, a przez to każdy może na tym skorzystać.

Po prostu im wyższy poziom zaawansowania, tym często pojawia się potrzeba większej liczby bodźców treningowych. I wtedy naturalnie mówimy o trzech, a czasem nawet czterech treningach w tygodniu. Ale to nadal nie jest sztywna zasada.

Regeneracja, o której często się zapomina

Jest jeszcze jeden element, bez którego ani rusz. To nic innego jak regeneracja, bo możesz mieć motywację, plan i chęć, żeby trenować pięć razy w tygodniu, ale jeśli śpisz za mało, żyjesz w stresie i masz niewiele czasu na odpoczynek, to organizm zwyczajnie nie będzie w stanie tego udźwignąć.

Dlatego, tutaj znowu podkreślam, że tak ważne jest wsparcie osoby, która dopasuje treningi do Twojego stylu życia.

Jeśli potrzebujesz wsparcia, skontaktuj się ze mną – poprowadzę Cię przez proces budowania formy.

FAQ: Trening personalny

1. Ile razy w tygodniu ćwiczyć, żeby to miało sens?

To jedno z najczęstszych pytań: ile razy w tygodniu ćwiczyć, żeby zobaczyć efekty. I odpowiedź nie jest jedna, bo wszystko zależy od stylu życia, regeneracji i celu.

Najczęściej sprawdza się 2 razy w tygodniu trening siłowy, bo daje to już realny bodziec i pozwala utrzymać regularność. Ale równie dobrze można trenować 1 lub 3 razy w tygodniu — ważniejsze jest, żeby trening był dopasowany, a nie przypadkowy.

Jeśli chodzi o pytanie ile razy w tygodniu ćwiczyć na siłowni, to dla większości osób optymalny zakres to 2–3 jednostki treningowe w tygodniu.

Taka częstotliwość pozwala połączyć trening siłowy, rozwój sylwetki i czas na regenerację. Więcej nie zawsze oznacza lepiej – kluczowe jest to, jak wygląda częstotliwość i objętość treningowa, a nie sama liczba wizyt na siłowni.

W kontekście redukcji często pojawia się pytanie: ile razy w tygodniu ćwiczyć żeby schudnąć.

Najważniejsze jest to, że sama aktywność fizyczna nie działa w oderwaniu od diety. Ale jeśli chodzi o ruch, to już 2–4 treningi w tygodniu (siłowy + cardio) daje bardzo dobre efekty i pozwala spalać tkankę tłuszczową w zdrowym tempie.

Jeśli spojrzymy ogólnie na to, ile razy w tygodniu powinno się ćwiczyć, to dla zdrowia i formy najczęściej rekomenduje się regularną aktywność w ciągu tygodnia, rozłożoną na kilka jednostek.

Dla niektórych osób dobry punkt startowy to 2 razy w tygodniu trening siłowy + dodatkowy ruch (cardio, spacery, aktywność aerobowa).

Wbrew pozorom brzuch nie wymaga codziennego treningu. Pytanie ile razy w tygodniu ćwiczyć brzuch ma prostą odpowiedź — zazwyczaj 2–3 razy w tygodniu w zupełności wystarczy.

Mięśnie brzucha, tak jak inne partie, potrzebują czasu na regenerację, więc ważniejsza jest jakość ćwiczeń niż ich codzienna ilość.

Jeśli zastanawiasz się, ile razy w tygodniu trenować klatkę piersiową, optymalnie będzie robić to maksymalnie dwa razy w tygodniu, pod warunkiem, że są to jednostki o wysokiej intensywności, czyli wykonywane na dużym procencie ciężaru maksymalnego, z odpowiednio dobraną do tej intensywności objętością treningową (ilością serii).

Pytania typu ile razy w tygodniu ćwiczyć biceps czy triceps pojawiają się bardzo często — w praktyce wystarczy 1–2 razy w tygodniu, bo to małe grupy mięśniowe, które i tak mocno pracują przy treningu pleców i klatki. 

W kontekście sylwetkowym najlepiej sprawdza się dodanie 2–4 serii o umiarkowanej intensywności i większej objętości do sesji „bazowych” (np. po plecach lub klatce). Kluczowe jest, żeby nie przesadzić z objętością i zostawić przestrzeń na regenerację. Jeśli natomiast celem jest siła, warto trenować je na wyższej intensywności (duży % ciężaru maksymalnego, 5–6 powtórzeń, łącznie do ok. 6–8 serii), najlepiej na początku jednostki treningowej, np. w dniu nastawionym na dół ciała.

Jeśli celem jest rozbudowa pośladków, pytanie o częstotliwość treningu jest jak najbardziej zasadne — najczęściej dobrze sprawdzają się 2 sesje w tygodniu, choć przy odpowiednim planie można rozważyć także 3. Wynika to z faktu, że mięsień pośladkowy wielki ma niemal równy podział włókien wolno- i szybkokurczliwych, więc najlepiej reaguje na połączenie ciężkich serii (siła, duże ciężary) i treningu o większej objętości (czas pod napięciem). Ważne jest też uwzględnienie różnych wzorców ruchu, zarówno ćwiczeń w rozciągnięciu (np. przysiady), jak i w maksymalnym spięciu (np. hip thrusty) oraz ruchów bocznych.

Ogólna zasada dla pytania ile razy w tygodniu ćwiczyć daną partię mięśni wygląda tak: większość grup mięśniowych najlepiej trenować 1–2 razy w tygodniu.

W treningu siłowym liczy się nie tylko częstotliwość, ale też cały plan treningowy, czas na regenerację i jakość wykonywania powtórzeń.

Pytanie czy można ćwiczyć codziennie pojawia się bardzo często, ale odpowiedź brzmi: można, ale nie zawsze warto.

Codzienny trening ma sens tylko wtedy, gdy jest dobrze zaplanowany (np. różne partie, różna intensywność, trening aerobowy i siłowy). W większości przypadków jednak lepszym rozwiązaniem jest 3–5 dni aktywności w tygodniu + czas na regenerację.

Bo mięśnie rosną nie podczas treningu, ale w trakcie odpoczynku.

Picture of Mateusz Stępień

Mateusz Stępień

Trener personalny w Kielcach, Mentor, Szkoleniowiec, Właściciel studia treningowego EastSide w Kielcach

Sprawdź inne wpisy:

Ile razy w tygodniu ćwiczyć?

To jedno z najczęstszych pytań, które słyszę jako trener personalny. I zawsze w tym miejscu widzę pewne oczekiwanie, że istnieje jedna liczba, która będzie dobra dla każdego organizmu. To nie działa w ten sposób. 

Czytaj więcej »