Jestem trenerem personalnym, przedsiębiorcą oraz właścicielem studia treningu EastSide w Kielcach.
Pracuję głównie z przedsiębiorcami, menedżerami i przedstawicielami wolnych zawodów, bo świetnie znam ich świat: dużo odpowiedzialności, mało czasu, sporo stresu i ciągłe poczucie, że „kiedyś to się bardziej o siebie dbało” lub “najwyższy czas w końcu o siebie zadbać!”.
.
Moimi podopiecznymi są właściciele firm, menedżerowie, lekarze, prawnicy, architekci, przedstawiciele wolnych zawodów – ludzie, którzy podejmują ważne decyzje zawodowe, ale gdy myślą o swoim ciele i aktywności, często czują się, jak totalni amatorzy. Od ponad 11 lat pomagam im to zmienić.
Sport był ze mną od zawsze: lekkoatletyka, tenis, piłka nożna, aż w końcu siatkówka plażowa, w której zdobywałem medale mistrzostw województwa i grałem w młodzieżowej kadrze kraju. Była też szkoła mistrzostwa sportowego PZPS i marzenia o dużej karierze.
Wiem, że teraz zabrzmię jak “typowy wuefista”, ale serio: z wielu osobistych przyczyn marzenia o karierze sportowej musiałem pogrzebać.
Równolegle od dziecka chciałem być prawnikiem – dostałem się na studia, ale po 2,5 roku zrozumiałem, że kodeksy to jednak nie jest to, co chcę czytać do końca życia.
Szukając swojej życiowej drogi poszedłem do sprzedaży: byłem przedstawicielem handlowym – sprzedawałem chemię gospodarczą, przemysłową i oświetlenie. Zarabiałem, jak na tamte czasy bardzo dobrze, ale miałem ogromny niedosyt. Miałem poczucie, że kompletnie nie zmieniam świata, tylko dowożę targety. Nie chciałem, aby całe moje życie tak wyglądało.
W końcu wróciłem do tego, co kocham najbardziej – do sportu. Zostałem ratownikiem na basenie i zacząłem pracę, jako trener personalny, przekonany, że młody wiek, wysportowana sylwetka i wiedza wystarczą, żeby ludzie ustawiali się do mnie w kolejce.
I tu mały spoiler: nie ustawiali się.
Pracowałem w sieci klubów Pure Jatomi, gdzie kilkunastokrotnie biłem rekordy sprzedaży. I nie dlatego, że był to cel sam w sobie. Był to wynik zaufania, jakim obdarzyli mnie podopieczni, co przełożyło się na wyniki sprzedażowe. Po zamknięciu sieci Pure pracowałem, jako freelancer w klubie Zdrofit, aż do 2020 roku, kiedy zostałem wspólnikiem w mini sieci studiów treningowych, a rok później otworzyłem własne studio treningowe EastSide, w którym dziś pracuje zespół 6 trenerów.
Co ciekawe, odchodząc ze Zdrofitu, wraz ze mna odeszło 44 moich podopiecznych – czyli, wszyscy, którzy ze mna wtedy trenowali. Był to dla mnie znak, że to, co robię, robię naprawdę dobrze, a ludzie są ze mnie zadowoleni.
Przeszedłem trudną i ekscytującą drogę od „chcę tylko trenować” do bycia przedsiębiorcą, który sam tworzy miejsce do zmian dla innych.
Nie jestem trenerem od “sylwetki na lato”, tylko specjalistą w budowaniu takiej formy, która ma Ci służyć w codziennym życiu – w pracy, w domu i na wakacjach.
Pomagam między innymi:
Zamienić ciało w narzędzie do realizacji Twoich celów zawodowych i prywatnych
Wprowadzić regularną aktywność fizyczną do życia tak, żeby dało się ją realnie utrzymać
Zredukować masę ciała, zbudować mięśnie i poprawić kondycję - bez podporządkowywania całego życia diecie i aktywności
Odzyskać sprawczość, pewność siebie i poczucie, że „masz kontrolę nad swoim ciałem
Złapać lepsze samopoczucie, więcej energii i spokój w głowie dzięki ruchowi
Wielu moich podopiecznych trenuje ze mną 3 lata i więcej, a rekordziści są ze mną nawet 7 – 9 lat.
Zdarza się, że po kilku latach ktoś przyprowadza do mnie swoje starsze dzieci – to jest moment, w którym naprawdę wiem, że moja praca ma sens.
Moje podejście opiera się na trzech filarach:
I to chcę Ci dać. Brzmi poważnie? Pozwól mi wyjaśnić, co przez to rozumiem.
Przy układaniu planu treningowego interesuje mnie: o której kończysz pracę, ile masz spotkań, czy masz dzieci, jak często wyjeżdżasz, czego się boisz i ile realnie możesz zainwestować czasu w treningi. Twój styl życia jest naszym „boiskiem” i wyznacza sztywne ramy tego, co możemy zrobić, a czego nie.
Na tej podstawie układam plan, który ma szansę zgrać się z Twoim grafikiem. Jeden z moich podopiecznych – dyrektor, który ma spotkania od 8 do 18 i życie rodzinne – trenuje w oparciu o system, który pozwala mu decydować, ile razy w tygodniu ćwiczy, zamiast żyć w poczuciu porażki, że “zawala” trening, bo miał być, a go nie ma.
Siła to dla mnie nie tylko to, ile podniesiesz w martwym ciągu, ale przede wszystkim to, że znów czujesz się „dobrze” w swoim ciele.
Moi podopieczni często mówią, że dawno nie mieli takiej pewności siebie, poczucia sprawczości i wiary we własne możliwości, jak wtedy, kiedy widzą, że ich ciało zaczyna z nimi współpracować i stawać na wysokości codziennych wyzwań.
Nie jestem “tyranem” który będzie stał nad Tobą i twardo mówił „rób, bo tak powiedziałem” (choć niektórzy podopieczni przyznają, że potrzebują wojskowej komunikacji i taką dostają 😉 ), tylko partnerem w Twojej zmianie. Czasem przyspieszam, czasem pomagam odpuścić, kiedy życie zbytnio się rozpędzi i cały czas mam z tyłu głowy Twój długoterminowy cel.
Gdy wyjeżdżasz w podróż, na urlop, czy imprezę firmową, nie usłyszysz ode mnie „nic nie jedz i szukaj siłowni o 6 rano”, tylko dostaniesz konkretne wskazówki, jak to ugryźć, żeby wilk był syty, a postępy dalej szły do przodu. Bo przecież życie trwa też poza salą treningową.
„Jako trener jest konkretny, wymagający, ale jednocześnie bardzo wspierający. Ma świetny kontakt z ludźmi, a przez te wszystkie lata stał się dla mnie kimś więcej niż tylko trenerem — Mateusza traktuję jak przyjaciela. Z czystym sumieniem polecam go każdemu, kto chce nie tylko lepiej ćwiczyć, ale naprawdę zrobić progres i wejść na wyższy poziom.”
Na co dzień prowadzę też studio treningu EastSide w Kielcach, z którego jestem naprawdę dumny, bo to wyjątkowe miejsce – i to nie tylko moje słowa. Więc na własnej skórze znam wyzwania przedsiębiorcy i wiem, jak wygląda życie kogoś, kto odpowiada nie tylko za siebie, ale też za zespół. Dzięki temu łatwiej mi zrozumieć ludzi, z którymi pracuję.
Przez ponad 3 lata pomagałem też innym trenerom poukładać sprzedaż i biznes – nagrywałem podcast „Świat trenera”, szkoliłem m.in. w ramach kursu na trenera personalnego w Praktycznej Stronie Treningu i pokazywałem, że „ładna sylwetka” to za mało, żeby budować stabilną pracę w tym zawodzie.
W 2023 roku zorganizowałem konferencję „Biznes trenera bez ściemy”, na której kilkunastu prelegentów z branży treningu, marketingu i biznesu dzieliło się tym, jak naprawdę wygląda skuteczna praca trenera. Na sali było 72 uczestników – jak na pierwszą edycję, dla mnie to był duży sukces i kolejny dowód, że poruszanie tego tematu jest potrzebne.
Za tym wszystkim stoją lata mojej pracy, a nie tylko dobry marketing.
Większość moich podopiecznych jest ze mną co najmniej 3 lata – właśnie dlatego, że razem budujemy system na długi dystans, a nie „projekt lato”, choć i takie się zdarzają, ale nigdy nie są celem samym w sobie.
W swój rozwój zainwestowałem już ponad 350 tysięcy złotych – szkolenia, konferencje, mentoringi w Polsce i za granicą. Uczyłem się zarówno od topowych trenerów, jak i ekspertów od biznesu, sprzedaży i marketingu, bo wierzę, że trener, który nie rozwija się także, jako człowiek i przedsiębiorca, prędzej czy później będzie stał w miejscu.
Podopieczni mówią o mnie, że jestem konkretny, empatyczny, szczery i, że naprawdę ich słucham. Autentyczność i profesjonalizm to wartości, które najczęściej się powtarzają – i dokładnie tak chcę pracować i tak chcę być dalej postrzegany.
Z testu Gallupa wynika, że moimi najmocniejszymi talentami są między innymi aktywator, ukierunkowanie, komunikatywność, rozwijanie innych i indywidualizacja – co potwierdza to, że lubię działać, lubię pomagać ludziom wzrastać (w różnych kierunkach) i dopasowuję się do człowieka, a nie wciskam go w gotowy szablon i własne ambicje.
Jeśli czytając to myślisz: „ooo kogoś takiego właśnie potrzebuję” – to dobry moment, żeby zrobić pierwszy, mały krok. Nie musisz od razu zmieniać całego swojego życia.
Umów się na bezpłatną, krótką rozmowę, w trakcie której opowiesz mi o Twojej sytuacji i zobaczymy, czy oraz jak możemy zbudować formę, która będzie wspierała Twoje zdrowie, karierę i życie rodzinne.